24h
+48 601 74 39 52

Obecnie wiele rodzin nie może sobie pozwolić na luksus posiadania własnego mieszkania. Z różnych przyczyn - najczęściej braku stabilizacji zawodowej i coraz mniejszej dostępności kredytów. Gdzieś mieszkać jednak trzeba - i tu pojawia się inna opcja, czyli wynajem. Przy wynajmie jest oczywiście o wiele mniej formalności, niż przy kupnie, natomiast nie dajmy się zwieść - w tym przypadku również musimy zachować czujność. 

 

Kiedy już podejmiemy decyzję o wynajmie, musimy zastanowić się, jakiego lokum potrzebujemy - i, przede wszystkim, na jakie nas stać. Jeśli jeszcze studiujemy i nie mamy rodziny, wybór kawalerki wydaje się kuszący - pozwala na zachowanie pełnej prywatności. Jest jednak dość drogim rozwiązaniem. Dużo bardziej ekonomicznym wyjściem jest wynajęcie pojedynczego pokoju, albo całego mieszkania wspólnie ze znajomymi. Na pewno taka opcja ma swoje minusy - brak intymności oraz konieczność ciągłego wypracowywania kompromisów (na przykład w kwestii sprzątania) to główne z nich.

 

Warto zdawać sobie sprawę z tego, że letnie miesiące - lipiec, sierpień i wrzesień - zdecydowanie nie sprzyjają poszukiwaniu mieszkania. Owszem, jest wtedy najwięcej ofert, ale jest również spora konkurencja ze strony przyszłych studentów, a ceny nie należą do najniższych. Jeśli zależy nam na mieszkaniu w dobrej lokalizacji i cenie, poszukiwania trzeba zacząć już wcześniej.

 

Mieszkania możemy szukać sami (tutaj pomocne bywają wszelkiego rodzaju portale internetowe) lub razem z pośrednikiem - ta opcja pozwala zaoszczędzić sporo czasu. Nieoceniona może okazać się pomoc rodziny i znajomych - warto ich popytać, czy nie szukają lub nie znają kogoś poszukującego lokatora do swojego mieszkania. Możemy również sami zamieścić (na przykład w Internecie) ogłoszenie o poszukiwaniu pokoju/mieszkania, w którym zaznaczymy szczegółowo, jaki rodzaj lokum nas interesuje i jakie kryteria są dla nas ważne - to pozwoli uniknąć niepotrzebnych telefonów. Jeśli zdecydujemy się na powierzenie wynajmu pośrednikowi, musimy liczyć się z koniecznością zapłacenia prowizji. Najczęściej koszt ten jest równy wysokości jednomiesięcznego czynszu. Ale często okazuje się, że warto go ponieść - dobry pośrednik nie tylko wyszuka za nas oferty, ale i sprawdzi stan prawny wybranej przez nas nieruchomości (jest to niesłychanie ważne; musimy wiedzieć, czy osoba, która na umowie będzie widnieć jako wynajmujący, faktycznie jest właścicielem danej nieruchomości) oraz przygotuje umowę i wynegocjuje jej warunki, gdy okaże się, że wszystko jest w porządku. Dopilnuje też spraw związanych z przekazaniem mieszkania. Warto korzystać ze sprawdzonej agencji pośrednictwa - tylko licencjonowani pracownicy mają obowiązkowe OC.

 

Wybierając mieszkanie, poza oczywistymi parametrami, takimi jak wielkość, rozkład pomnieszczeń, cena, lokalizacja itp., warto zwrócić też uwagę na umeblowanie - może się okazać, że już na starcie będziemy musieli doposażyć mieszkanie, najprawdopodobniej na własny koszt. Jeśli nie mamy własnych mebli, lepiej znaleźć mieszkanie w pełni wyposażone lub umówić się z właścicielem, że sam uzupełni braki zgodnie z naszymi potrzebami.

 

Bardzo ważne jest podpisanie umowy najmu - bez niej praktycznie nie mamy żadnych praw. Przykładowe umowy możemy znaleźć w Internecie. Najważniejsze, żeby w takiej umowie znalazły się szczegółowe dane stron, czyli wynajmującego i najemcy, dokładne określenie i opisanie lokalu, wysokość czynszu i ewentualnie sposób jego waloryzowania, informacja o wszelkich dodatkowych kosztach, na przykład kaucjach, opłatach za media itp., wykaz praw i obowiązków obu stron, data zawarcia umowy, czas jej trwania i warunki wypowiedzenia. Do umowy warto dołączyć protokół zdawczo-odbiorczy, który dokładnie określi stan wynajmowanego przez nas mieszkania i zabezpieczy nas przed ewentualnymi nieuczciwymi roszczeniami wynajmującego - zwłaszcza, jeśli wpłacaliśmy mu kaucję.

 

To tylko kilka z najważniejszych zasad pomocnych przy wynajmie mieszkania. Mamy nadzieję, że pozwolą uniknąć kłopotów i cieszyć się nowym, choć nie własnym, mieszkaniem.

Podczas organizowania przeprowadzki jednym z większych wyzwań jest przeniesienie sprzętu komputerowego - i to niezależnie od tego, czy przeprowadzamy mieszkanie, czy biuro. Sprawa jest o tyle ważna, że cena takiego sprzętu zazwyczaj oscyluje w granicach kilku - kilkunastu tysięcy złotych - a poza niewątpliwie sporą wartością materialną, bardzo istotne są przechowywane w komputerach dane, które nie zawsze da się odzyskać w przypadku poważnego uszkodzenia urządzeń.

 

Jeśli musimy przenieść sprzęt, w pierwszej kolejności warto skopiować wszystkie zawarte w nim dane. Najczęściej do tego celu przydają się płyty i pendrive, jednak dobrze jest rozważyć zakup dysku zewnętrznego; jest on stosunkowo mało kosztowny, a ma dużo większe możliwości gromadzenia danych.

 

Kolejną sprawą, o której musimy pamiętać, jest zapisanie ustawień i haseł do odwiedzanych przez nas serwisów i stron internetowych. Opcja automatycznego zapamiętywania danych jest w tym przypadku bardzo pomocna, jednak w momencie, w którym konieczna będzie zmiana w ustawieniach przeglądarki, ten sposób może okazać się zawodny i warto mieć tego świadomość.

 

Musimy też wiedzieć, że najwięcej problemów przy przeprowadzaniu sprzętu sprawia... zainstalowanie go w nowym miejscu. Wszelkie kable i kabelki bardzo łatwo można rozłączyć (i należy to przed zapakowaniem komputerów koniecznie zrobić), natomiast ponowne podłączenie całości jest już większym wyzwaniem. Ale, oczywiście, możemy to sobie znacznie ułatwić: wystarczy, że po prostu oznaczymy poszczególne elementy, na przykład za pomocą różnokolorowych lub ponumerowanych karteczek - i przed demontażem całości zanotujemy, co do czego było podłączone. Drobiazg, ale docenimy to, gdy już będzie nam dane zmierzyć się z naszą elektroniką w nowym miejscu.

 

A samo pakowanie? Sprzęt komputerowy zdecydowanie najlepiej będzie się czuł w oryginalnych opakowaniach, ale nie ma co się oszukiwać - większość z nas wyrzuca je, gdy tylko rozpakuje świeżo nabytą elektronikę. Ale i na to jest sposób - wystarczą nam dowolne opakowania kartonowe, najlepiej maksymalnie dopasowane rozmiarem do przewożonego sprzętu. W przypadku zaistnienia jakichkolwiek pustych miejsc, trzeba je koniecznie czymś wypełnić - może do tego posłużyć na przykład styropian, folia bąbelkowa, etc. Najdelikatniejsze i najbardziej podatne na uszkodzenia elementy, przed włożeniem do kartonów należy owinąć folią bąbelkową, która doskonale sprawdzi się w amortyzowaniu wszelkiego rodzaju wstrząsów. 

 

Dobrym pomysłem jest umieszczenie w napędzie CD/DVD dowolnych płyt - to pozwoli ochronić go przed uszkodzeniem układu optycznego.

 

Kolejna rada - nasz sprzęt możemy dodatkowo zabezpieczyć, pakując go podwójnie - najpierw w jeden karton, a potem jeszcze w nieco większy, z zastosowaniem wypełniaczy.

 

Wszelkie gwałtowne wstrząsy, zmiana wilgotności powietrza, mróz - są to realne zagrożenia dla naszego sprzętu, dlatego w samochodzie dostawczym powinien być umieszczony w sposób bardzo przemyślany, by jak najbardziej zminimalizować ryzyko uszkodzeń.

 

Planując przeprowadzenie komputerów, musimy pamiętać, że spakowanie ich to dopiero początek drogi - są jeszcze urządzenia peryferyjne, takie jak drukarka, ksero, skaner, etc. W nowym miejscu, poza rozpakowaniem i podłączeniem tego wszystkiego, będzie nas też prawdopodobnie czekać przeniesienie łącza internetowego, skonfigurowanie bezprzewodowej i przewodowej sieci komputerowej, itp. 

 

Mamy nadzieję, że dzięki tym kilku radom wszystko przebiegnie bez zarzutu, a sprzęt komputerowy jeszcze długo będzie świetnie się sprawował, mimo przygód ze zmianą miejsca lokalizacji.

Najczęściej decydujemy się na przeprowadzkę w chwili, gdy przestajemy się mieścić w naszym dotychczasowym M. Z różnych przyczyn - wraz z upływem czasu przybyło dzieci, rozmaitych przedmiotów, albo po prostu mieszkanie od początku było za małe i zdawaliśmy sobie sprawę, że przeprowadzka to tylko kwestia czasu. Bardzo często dochodzi do zamiany mieszkania na dom - nie tylko ze względu na powierzchnię, ale jest to oczywiście jeden z głównych argumentów. Logistycznie taka zmiana jest dość prosta do przeprowadzenia, a fakt, że w końcu zyskamy większą przestrzeń, pozwala dość swobodnie decydować o rozmieszczeniu poszczególnych rzeczy, już bez takiego ścisku jak dotychczas. Gorzej sytuacja się przedstawia, gdy konfiguracja jest odwrotna - to z dużego domu przeprowadzamy się do małego mieszkanka. Rzadko jest to decyzja dobrowolna - najczęściej wynika ona z konieczności oszczędności, bowiem zazwyczaj mieszkanie jest znacznie tańsze w utrzymaniu, niż dom. Czasem stan zdrowia, bądź wieczny brak czasu, nie pozwalają na zajęcie się domem w takim stopniu, w jakim on i jego otoczenie tego wymaga - a wiadomo, że przeważnie potrzebuje sporych nakładów pracy, dużo więcej, niż małe mieszkanko. Niezależnie od powodów, w końcu decyzja o przeprowadzce zapada. A wtedy okazuje się, że proces przenoszenia się do nowego miejsca będzie sporym wyzwaniem. Oto nagle trzeba to wszystko, co dotychczas wypełniało nasz dom, zmieścić na dużo mniejszej powierzchni. Jak to zrobić - to największy dylemat podczas tego typu przeprowadzek. Trudny do zaakceptowania pozostaje też fakt, że nasza przestrzeń życiowa dramatycznie się skurczy.

 

Żeby poradzić sobie z tą życiową rewolucją, warto przemyśleć, które rzeczy kupione do domu, są absolutnie zbędne w mieszkaniu. Pozbawieni ogrodu, na pewno nie będziemy korzystać z kosiarki, więc lepiej podarować ją komuś bliskiemu, niż zabierać ze sobą. Podobnie rzecz ma się np. z łopatą do odśnieżania - to już nie będzie naszym obowiązkiem, więc lepiej ją zostawmy. I w tym miejscu warto uświadomić sobie plusy nowego miejsca zamieszkania - od teraz sprawy typu odśnieżanie chodnika, odświeżanie zewnętrznej elewacji budynku i palenie w kominku to rzeczy, które nas nie interesują. Jest to niewątpliwa korzyść. A teraz, by nie było tak kolorowo, kolejny problem - meble. Wszelki nadmiar, który dotychczas uchodził nam na sucho, na pewno w małym M nie będzie miał racji bytu. Czasem okazuje się, że gabaryty dotychczasowych mebli są tak duże, że lepiej z nich zrezygnować i do naszego mieszkanka kupić coś bardziej dopasowanego do metrażu. 

 

Jak widać, trudności jest wiele. Ale nie warto się zrażać - może się okazać, że zamiana domu na mieszkanie to wcale nie jest zły pomysł!;)

Planując przeprowadzkę, często skupiamy się na kwestiach czysto organizacyjnych. Czasem zapominamy, że wraz z nami przeprowadza się mały człowiek, dla którego zmiana miejsca zamieszkania zazwyczaj jest jeszcze bardziej stresująca, niż dla nas. Stres ten można i trzeba minimalizować - wystarczy poświęcić dziecku odrobinę czasu i przygotować do tej sporej życiowej rewolucji.

 

Przede wszystkim - uprzedźmy dziecko odpowiednio wcześnie o planowanych zmianach. Nie zostawiajmy tego na ostatnią chwilę - jest to błąd, który popełnia wielu rodziców. Boją się oni reakcji malucha, więc maksymalnie odsuwają w czasie to, co nieuniknione, myśląc, że "jakoś to będzie". Efekt? Dziecko nie tylko jest przestraszone, ale ma też poczucie krzywdy, bo wszystkie decyzje zapadły bez próby rozmowy z nim.

 

Informując pociechę o planowanej przeprowadzce, uzasadnijmy ją. Postarajmy się pokazać dziecku, jakie korzyści ono odniesie - na przykład większy pokój, bliskość szkoły albo ulubionych miejsc rekreacji. A może niedaleko mieszka najlepszy przyjaciel naszego malucha? To wszystko warto podkreślać, by nieco osłodzić rozłąkę z dotychczasowym domem. Największe wyzwanie stoi przed nami w momencie, którym przeprowadzamy się nie do innej dzielnicy, ale do innego miasta. Musimy mieć świadomość, że dla naszego dziecka oznacza to zmianę szkoły, kolegów, a często także oddalenie od pozostałych członków rodziny. Nie dziwmy się więc, że będziemy musieli zmierzyć się z buntem i łzami naszej pociechy. Pozwólmy jej na to, pamiętajmy, żeby nie dać wyprowadzić się z równowagi. Zapytajmy dziecko, czego się boi i spróbujmy nieco rozwiać jego wątpliwości. Jeśli do tematu podejdziemy ze zrozumieniem, maluch na pewno pogodzi się z naszą decyzją. Warto też pamiętać, że wszelkie emocje dziecka często są odbiciem tego, co czujemy my sami. Jeśli w domu będzie panować atmostfera podekscytowania i radości, a nie strachu, jest spora szansa, ze "podchwyci" to też nasze dziecko.

 

Świetnym pomysłem jest zorganizowanie rodzinnej wycieczki w nowe miejsce - jeśli będzie się ono kojarzyło z zabawą i rozrywką, pociecha dużo chętniej przystanie na przeprowadzkę. Kino, plac zabaw, basen, pyszne lody - to wszystko nasze atuty w negocjacjach. Wycieczka ma też kolejną zaletę - w momencie przeprowadzki dziecko będzie już odrobine oswojone z nowym otoczeniem, nie będzie tam po raz pierwszy, więc na pewno łatwiej pogodzi się z tym, że już tam zostaje.

 

Kolejna rzecz - zaangażujmy malucha w cały proces przeprowadzki. Opowiedzmy o firmie transportowej, wspólnie zapakujmy zabawki, zaplanujmy rozmieszczenie wszystkich przedmiotów w nowym miejscu. Pozwólmy dziecku podjąć decyzję, co do koloru i wystroju jego nowego pokoju. Na pewno sprawi mu to dużo radości.

 

Mamy nadzieję, że Wasza przeprowadzka będzie radosna - i dla Was, i dla dzieci.;)

O tym, by przed przeprowadzką dokładnie spakować swoje rzeczy i zadbać o logistyczną stronę całego przedsięwzięcia, pamiętamy wszyscy. Mało kto natomiast chce pamiętać o takim "drobiazgu" jak ubezpieczenie całej operacji. A szkoda - bo jest to nie tylko możliwe (o czym nie wszyscy wiedzą), ale w wielu wypadkach wręcz wskazane.

 

Podczas przeprowadzki z reguły przewozimy od razu wszystko to, co posiadamy. Ryzykujemy, że nasze rzeczy zostaną zagubione, skradzione lub też zwyczajnie zniszczone - bo niezależnie od tego, ile wysiłku włożymy w zorganizowanie całej przeprowadzki, znalezienie dobrej firmy przeprowadzkowej i zabezpieczenie wszystkich przedmiotów, zdarzają się sytuacje losowe, na które właściwie nie mamy wpływu. A mówimy tutaj nie o kilku rzeczach, których brak (mniejszym lub większym kosztem) można stosunkowo szybko nadrobić, ale o dorobku całego życia, którego utrata byłaby ogromnym problemem. Sytuacje, w których ginie samochód przewożący nasz dobytek, są nie tylko potencjalnie możliwe, ale bardzo realne. A wyobraźmy sobie, że poza kradzieżą samochodu mogą się wydarzyć takie rzeczy, jak np. włamanie do niego, wypadek z jego udziałem, czy też na przykład pożar wynikający z banalnego zwarcia instalacji elektrycznej.

 

Ubezpieczmy się obowiązkowo, jeśli przewozimy rzeczy we własnym zakresie - w momencie, w którym zdecydujemy się skorzystać z usług profesjonalnej firmy przeprowadzkowej, nie będzie to niezbędne, ponieważ każda z tych firm ma obowiązkowe OC przewoźnika. Jak zabrać się do ubezpieczenia całej operacji? Bardzo łatwo - musimy po prostu zwrócić się do firmy ubezpieczeniowej z prośbą o ubezpieczenie naszego transportu. Ponieważ jest to polisa dość nietypowa, raczej na pewno nie będzie obecna w standardowym cenniku ubezpieczyciela - ale nie należy się tym zrażać, na pewno przygotuje on odpowiednią dla nas ofertę. Może się zdarzyć, że będzie ona dość kosztowna - natomiast z uwagi na to, że większość ubezpieczalni przygotowuje te oferty "na gorąco", specjalnie dla nas, różnice w cenach mogą być naprawdę spore - warto poświęcić odrobinę czasu na przyjrzenie się propozycjom różnych firm i wybranie tej dla nas najkorzystniejszej. Ponadto naszym obowiązkiem będzie określenie szacunkowej wartości rzeczy, które przewozimy - tak, by ubezpieczenie opiewało na odpowiednią kwotę; ani za niską, ani za wysoką.

 

W przypadku jakiejkolwiek szkody, która narazi nasz majątek na utratę, bądź zniszczenie, możemy liczyć na pokrycie choć części poniesionych strat. Dokładna wysokość odszkodowania i warunki, na jakich zostanie ono wypłacone, są oczywiście zależne od ustaleń umowy, którą zawarliśmy z ubezpieczycielem; dlatego niezwykle istotne jest dokładne zapoznanie się z przedstawionymi nam dokumentami (a jeśli mamy taką możliwość - nawet skonsultowanie ich z prawnikiem), zanim je podpiszemy. Szczególną uwagę zwróćmy na ilość zawartych w niej wyłączeń spod odpowiedzialności i wysokość ograniczeń kwotowych, by nie okazało się, że w razie pechowego wydarzenia nie możemy liczyć na odszkodowanie, bo nasze ubezpieczenie go nie obejmuje. Czasami warto zapłacić za ubezpieczenie nieco więcej, ale mieć pewność, że rzeczywiście nas chroni.

 

Odrębną sprawą jest (o czym pisaliśmy wyżej) postępowanie w przypadku, kiedy korzystamy z usług profesjonalnej firmy przeprowadzkowej - wtedy to z jej przedstawicielami zawieramy umowę przeprowadzkową, niezbędną do odzyskania kosztów naprawy zniszonych mebli etc.

 

A wszystkim naszym Czytelnikom życzymy oczywiście, żeby przeprowadzki przebiegały bez jakichkolwiek kłopotów i wszelkie zawarte umowy okazywały się niepotrzebne.;)

W porównaniu z przeprowadzaniem mieszkania czy domu, przeniesienie biura to wyższa szkoła jazdy. Całość wymaga zaangażowania pracowników i dokładnego przemyślenia harmonogramu przeprowadzki; tak, by w jak najmniejszym stopniu zakłócić działanie biura. Bardzo dogodnym terminem przeprowadzki może okazać się sobota, która dla większości przedsiębiorstw jest wolna od pracy. Pracowników warto odpowiednio wcześnie uprzedzić o planowanej zmianie lokalizacji siedziby, by dać im czas na oswojenie się z sytuacją. Dodatkowo należy poinformować wszelkie urzędy, właściciela i administratora aktualnego budynku, sąsiadów, klientów, kontrahentów etc.

 

Kwestią organizacji całej akcji powinna zająć się osoba bądź grupa osób, które będą zorientowane w układzie nowej siedziby na tyle, by móc zaplanować dokładne usytuowanie stanowisk pracy i rozmieszczenie wszelkich biurowych urządzeń. W kompetencjach tych osób powinno też leżeć ustalenie spisu rzeczy, które mają zostać przewiezione i listy tych, które należy wyrzucić.

Warto jak najwcześniej skontaktować się z firmą przeprowadzkową, która obejrzy nasze biuro i oszacuje koszty oraz ilość czasu potrzebnego do zrealizowania przeprowadzki.

 

Bardzo ważne jest to, by podczas całego procesu przenoszenia się ani na chwilę nie stracić kontaktu z dokumentami. Koniecznie należy zapakować je oddzielnie i skrupulatnie, czytelnie opisać - taki sposób postępowania nie dość, że ułatwi nam kontrolę tych dokumentów w trakcie przeprowadzki, to dodatkowo zdecydowanie usprawni układanie ich już na miejscu, w nowej siedzibie. Niektóre akta, zgodnie z prawem, należy przewozić pod eskortą - ustal, czy w przypadku Twojej firmy będzie to konieczne. Upewnij się również, że zostały zabrane wszelkie przedmioty wartościowe: czeki, pieniądze itp. Na czas przeprowadzki zdecydowanie warto ubezpieczyć firmę - to pomoże zaoszczędzić wielu kłopotów w przypadku, gdyby pomimo naszych starań coś poszło nie tak, jak powinno. Dobrym pomysłem jest przeprowadzenie (jeszcze przed przenosinami do nowej siedziby) inwentaryzacji majątku firmy - takie działanie może okazać się bardzo pomocne w sytuacji, kiedy zorientujemy się, że czegoś nam brakuje.

 

W procesie przenoszenie mebli i sprzętów też możemy sobie znacznie pomóc - praktycznym rozwiązaniem jest naklejanie nalepek z opisem na każdy przenoszony przedmiot - dzięki temu pracownicy firmy przeprowadzkowej będą w stanie umieścić nasze rzeczy od razu we właściwych miejscach. Jeśli przenosimy się do budynku wielopiętrowego, świetnym pomysłem będzie oznaczenie wszelkich sprzętów i mebli kolorowymi naklejkami - w zależności od tego, na które piętro mają trafić. W ten sposób uda się uniknąć chaosu i przestawiania wszystkiego już po przeprowadzce.

Szczególną uwagę należy zwrócić na sprzęt wartościowy i delikatny - bardzo często gwarancji producenta nie podlegają usterki powstałe podczas montażu i demontażu przez osoby bez odpowiednich kwalifikacji; z tego względu warto tego typu przedmioty powierzyć profejonalistom. Jeśli jednak decydujesz się mimo wszystko działać w tym zakresie samodzielnie, zaprzyjaźnij się blisko z instrukcją obsługi i postępuj zgodnie z nią. Ważne - jeszcze przed przeprowadzką wyjmij z kopiarki pojemniki z tuszem i tonerami i dokładnie je zabezpiecz. Najlepiej będzie, gdy zostaną przewiezione w odrębnym opakowaniu.

 

I na sam koniec - jeśli planujesz wyrzucenie rzeczy, które Tobie na pewno nie będą już potrzebne, ale komuś innemu bardzo mogłyby się przydać, rozważ dokonanie darowizny. Będziesz mógł ją na koniec roku odliczyć od podatku, a świadomość, że  udało Ci się komuś pomóc, będzie bezcenna.;)

 


Podczas przygotowań do przeprowadzki szczególną uwagę zwracamy na rzeczy delikatne i kruche, np. szkło. Często jednak zapominamy o tym, że nie tylko takie przedmioty mogą się uszkodzić podczas transportu. Uważać musimy również m.in na odzież, która nierzadko kosztowała nas spore pieniądze, nie mówiąc już o wartości sentymentalnej. Ubrania są dość kłopotliwą rzeczą do przeprowadzenia - bardzo łatwo i szybko mogą ulec zabrudzeniu, niekiedy w sposób nieodwracalny. Najważniejsza zasada przy pakowaniu odzieży brzmi: nigdy nie łączymy jej z czymkolwiek innym! Nie ma mowy o wciskaniu poszczególnych rzeczy pomiędzy np. sprzęt RTV, książki, cokolwiek - choć wielu z nas kusi załatanie luk w już spakowanych kartonach.


Wbrew powszechnej opinii worki wcale nie są dobrą ochroną dla naszych ciuszków - co prawda nasza odzież spakowana w nie na pewno dojedzie na miejsce w całości, jednak stopień jej zagniecenia może nas przerazić. Nie warto zaczynać pobytu w nowym mieszkaniu od wyciągania deski do prasowania - tym bardziej, że sam proces rozpakowywania wszystkiego może solidnie zmęczyć. Dużo lepszą opcją niż worki, sa kartony i specjalne pojemniki na odzież (które bez problemu dostaniemy w większych sklepach z artykułami do domu. Dzięki nim możemy pakować już złożone ubrania - i w takim stanie z pudeł je wyjmiemy, mogąc od razu umieszczać je w szafach.

 

 Niektóre rzeczy musimy jednak wieźć w stanie "rozłożonym"; dotyczy to garniturów, żakietów, garsonek, etc. W takiej sytuacji nieocenione będą specjalne pokrowce na odzież - gwarantują, że garderoba nie zaplami się i nie zmoknie, a w dodatku prawie nie pogniecie się.

 

Kolejna ważna rzecz - starajmy sie przewozić wyłącznie suche i czyste rzeczy. Jeśli już musimy przetansportować cokolwiek, co nie spełnia tych kryteriów, koniecznie zapakujmy to osobno.

 

Powodzenia!;)

 

Kiedy myślimy o organizowaniu przeprowadzki, nasuwają nam się w pierwszej chwili dwie kategorie rzeczy do przeniesienia: meble i wszelkie drobiazgi typu książki, dokumenty, etc. Niestety, warto uświadomić sobie istnienie jeszcze trzeciej kategorii, czyli sprzętu RTV i AGD, który nierzadko wymaga zdecydowanie więcej starań przy przygotowaniach do przeprowadzki. Koronnym przykładem jest lodówka, którą prawie zawsze transportujemy, gdy zmieniamy miejsce zamieszkania. W przeciwieństwie do naszych mebli nie może być umieszczona w samochodzie ot tak, w dowolny sposób. Po ustawieniu jej w nowym miejscu musi działać, a niefrasobliwość podczas jej przewożenia może źle skutkować. Dlatego każdą lodówkę trzeba zabezpieczyć przed transportem. Warto pamiętać, że choć jest to urządzenie o znacznej masie i dzięki temu jest dość stabilne, jego elementy zewnętrzne bardzo łatwo mogą ulec zarysowaniu. Tutaj pomoże ochronna folia bąbelkowa lub folia typu stretch, której używamy z rozwagą, bo jest śliska - należy pozostawić wolne miejsca, by naszą lodówkę można było bezpiecznie chwycić. Najważniejsze jest jednak zadbanie o to, by nie uszkodzić elementów wewnętrznych.

 

Główna zasada brzmi: zawsze przewoź lodówkę w pozycji pionowej, ewentualnie w pozycji maksymalnie do pionu zbliżonej. Ma to ogromne znaczenie, ponieważ we wnętrzu naszej chłodziarki jest obecny płyn, którego skutki przedostania się w nieodpowiednie miejsca (a o to niezwykle łatwo, gdy sprzęt jest przechylony) mogą być opłakane. Generalnie jest tak, że maksymalny kąt nachylenia lodówki podczas jej przenoszenia wynosi 75 stopni. Transportuje się ją drzwiczkami do przodu i skraplaczem do tyłu. Rzeczą oczywistą jest, że mimo wielu starań, nie unikniemy zupełnie przechylania lodówki; w końcu jakoś trzeba ją wynieść przez drzwi, znieść po schodach, etc. I właśnie z tego powodu, już po przeprowadzce, przez pewien czas nie należy jej włączać. Najlepiej będzie, jeśli chłodziarka przez co najmniej dobę będzie stała w miejscu - w tym czasie należy zrezygnować z podłączania jej do prądu. Jeśli lodówka byla transportowana w pozycji poziomej lub jej położenie często się zmieniało, ten czas bezczynności należy przedłużyć. To da nam gwarancję, że po uruchomieniu będzie działała bez zarzutu.

Elementów składających się na perfekcyjną przeprowadzkę chłodziarki jest zresztą więcej: jeszcze zanim dojdzie do wyprowadzki, należy opróżnić ją całkowicie z wszelkiej żywności. Choć wydaje się to sprawą oczywistą, niektórzy wygodniccy "zapominają" o tej czynności. Konieczna jest ona z dwóch powodów: po pierwsze, minimalizujemy ryzyko uszkodzenia lodówki w transporcie, po drugie... miejmy litość nad ekipą wynoszącą sprzęt z naszego domu i usuńmy cały balast ze środka, bo lodówka sama w sobie już sporo waży! To samo dotyczy wszelkiego rodzaju elementów obecnych w jej wnętrzu typu półki - je również należy wyjąć ze środka i zapakować osobno, najlepiej owijając folią ochronną.

Kolejna zasada jest taka - wyłączamy lodówkę z prądu już na kilka godzin przed przeprowadzką, tak, jak zaleca to każdy producent.

Drzwiczki i kabel zabezpieczamy taśmą klejącą - najlepiej przezroczystą, by na naszym cudzie nowoczesnej technologii nie pozostały nieestetyczne ślady.

 

I na sam koniec - pamiętajmy, że wszelkie rozmrożone rzeczy nie nadają się już do ponownego zamrażania, więc postarajmy się ich nie przeprowadzać, a wykorzystać odpowiednio wcześniej.;)

 

Jedną z pierwszych myśli, które na hasło "przeprowadzka" przychodzą nam do głowy, jest coś w stylu "w końcu zrobię porządek w papierach". No i zgodnie z ową myślą ambitnie otwieramy nasze szafy, wysuwamy szuflady, wyjmujemy pudła... i zalewa nas istna powódź papierów i papierków, kartek i karteczek. Często w tym momencie uznajemy, że najlepiej będzie się poddać - skoro przez tyle lat makulatura kryła się w przeróżnych zakamarkach mieszkania przez nikogo nie niepokojona, można ją zostawić tak, jak jest. Ale my proponujemy inne rozwiązanie - wyrzućmy natychmiast wszystko to, co nie jest potrzebne! Im bardziej ograniczymy ilość dokumentów, tym łatwiej będzie nam się w nich odnaleźć. Trzeba jedynie uważać, by nie pozbywać się ich zbyt szybko, w momencie, w którym jeszcze mogą się przydać. Podpowiadamy, które warto zostawić w domu, a które można spokojnie przy okazji przeprowadzki wyrzucić.

 

Kopie dokumentów - mogą okazać sie niezbędne. Warto zrobić kopie najbardziej istotnych dokumentów - czyli dowodu osobistego, paszportu, polisy przed wyjazdem za granicę. W przypadku np. kradzieży będzie można bez większych problemów je odtworzyć. Akty notarialne i świadectwa warto mieć z kolei pod ręką na co dzień - w razie zaginięcia z łatwością będzie można odzyskać dane w nich zawarte. Wszystkie kopie powinny być umieszczone w bezpiecznym miejscu - warto też pomyśleć o alternatywie w postaci skanowania dokumentów i przechowywania ich w formie elektronicznej.

 

Dokumenty dotyczące kredytów generalnie należy przechowywać aż do momentu, w którym bank wystawi zaświadczenie o spłacie kredytu. Czasami o taki dokument trzeba niestety wystąpić samodzielnie, bo banki nie zawsze są skore do wysyłania go "z automatu". Gdy już uzyskamy zaświadczenie, musimy przechowywać je u siebie przez 10 lat - tyle wynosi bowiem okres, w ciągu którego bank może żądać jakichkolwiek dopłat, czy wyjaśnień. Jeżeli wzięliśmy kredyt hipoteczny, warto kompletować również wszystkie dokumenty dotyczące nieruchomości, która jest jego zabezpieczeniem - mogą się przydać w przypadku, gdy będzie konieczne udowodnienie poniesionych przez nas nakładów i wzrostu wartości danej nieruchomości.

 

Rachunki - wszystkie dowody opłaty za gaz, wodę, energię, telefony etc., muszą w naszych szufladach spędzić trzy lata. Tyle wynosi okres, podczas którego usługodawca ma prawo mieć względem nas jakiekolwiek roszczenia; później ulegają one przedawnieniu. Tutaj warto zaznaczyć, że wszelkie potwierdzenia płatności nie muszą być przechowywane w formie papierowej - jeżeli płaciliśmy przez internet, wystarczy potwierdzenie przelewu z konta.

 

Dokumenty emerytalne - Zakład Ubezpieczeń Społecznych w celu wyliczenia należnej emerytury musi mieć udokumentowane dane dotyczące kapitału początkowego oraz wartości składek, które są odprowadzane przez pracodawców na nasze konta emerytalne. Zasadniczo powinien mieć je u siebie właśnie ZUS, ale... czasami okazuje się, że jest inaczej - dokumenty giną, albo pracodawca nie wywiązuje się należycie z obowiązku przekazywania ich do ZUS-u. Konieczne jest zatem gromadzenie przez nas wszelkich dokumentów pozwalających ustalić przepracowany czas i uzyskane przez nas dochody, czyli: umów, świadectw pracy, dokumentów potwierdzających tzw. okresy składkowe i nieskładkowe, druków RMUA. Co prawda każdy z tych dokumentów teoretycznie można odtworzyć, ponieważ pracodawcy są zobligowani do przechowywania ich nawet przez 50 lat, ale może zdarzyć się tak, że zaklad pracy przestaje istnieć i wtedy pojawiają się problemy. (Warto wiedzieć, że w takiej "podbramkowej" sytuacji pomóc może jeszcze Archiwum Państwowe Dokumentacji Osobowej i Płacowej w Milanówku, które archiwizuje dokumentację upadłych i zlikwidowanych firm.)

 

Paragony - są tylko jednym z kilku dopuszczalnych dowodów zakupu w przypadku reklamacji - równie dobrze można je zastąpić np. wyciągiem z konta, bądź potwierdzeniem transakcji kartą płatniczą. Dopuszcza się także potwierdzenie faktu nabycia przez nas określonej rzeczy przez osobę, która była przy tym obecna. Na złożenie reklamacji mamy zasadniczo 24 miesiące od daty zakupu towaru - przez ten czas warto trzymać potwierdzenia.

 

Mamy nadzieję, że z naszymi wytycznymi, przed przeprowadzką z łatwością pozbędziecie się niepotrzebnych świstków z domowego archiwum - wierzcie lub nie, ale dzięki temu będziecie mogli mieć nawet o kilka kartonów mniej do przeniesienia.

Powodów decyzji o przeprowadzce może być mnóstwo. Jednak niezależnie od tego, z czego wynika nasza chęć zmiany miejsca zamieszkania, warto dokładnie przemyśleć wybór nowego lokum. To, czy upatrzone miejsce podoba nam się wizualnie i czujemy się w nim dobrze, jest niesłychanie istotne, ale absolutnie nie powinno być jedynym kryterium. Szczególną uwagę powinniśmy zwrócić na inne cechy wybranego mieszkania, by w przyszłości nie okazało się, że nasze piękne M jest kompletnie niefunkcjonalne.

 

Po pierwsze, zastanówmy się, jak duże powinno być nowe mieszkanie. Jeśli w obecnym męczymy się z dwójką dzieci na 30 metrach kwadratowych, rzeczą oczywistą jest, że chcemy się przeprowadzić do czegoś większego. Natomiast jeśli jesteśmy sami lub z drugą połówką, dzieci nie planujemy, żyjemy wygodnie, ale chcemy mieć spore lokum, które podkreśli nasz status i zrobi wrażenie na znajomych, poważnie zastanówmy się, czy to dobre rozwiązanie. Jeszcze nie wynaleziono takiego mieszkania, które sprzątałoby się samo - a przecież im więcej metrów, tym więcej do sprzątania. W dodatku im większy metraż, tym bardziej rosną koszty utrzymania. Dobrze przemyślmy, czy oprócz tego, że stać nas na duży apartament, będzie nas też stać na dużo większe niż do tej pory rachunki. Poza tym... czy kiedy już przeprowadzimy nas i nasze rzeczy, nie okaże się, że gdzieś giniemy na tak dużej powierzchni? Czy nie będziemy mieć wrażenia, że jest zwyczajnie pusto? Niektóre rozwiązania świetnie wyglądają w katalogach i w serialach, ale w prawdziwym życiu okazują się mało atrakcyjne.

 

Drugie kryterium, równie ważne, to cena. Niekiedy mocno determinuje nasz wybór - marzymy o pięknym trzypokojowym apartamencie w świetnej lokalizacji, a kończy się na kawalerce na przedmieściach. Tak bywa, ale warto zrobić wszystko, by w ramach środków, którymi dysponujemy, wybrać najkorzystniejsze rozwiązanie. Jeśli to pierwsze mieszkanie, które kupujemy i nie mamy żadnych pieniędzy pochodzących np. ze sprzedaży poprzedniego, uważajmy na wysokość kredytu hipotecznego, który zaciągamy. Marzenia trzeba spełniać, ale czasami warto wydłużyć nieco drogę do ich realizacji, stopniowo zmieniając mieszkania na coraz większe i wygodniejsze. Raty, które będziemy spłacać, nie mogą spędzać nam snu z powiek, bo wtedy cała radość z nowego lokum pryśnie jak bańka mydlana.

 

Kolejnym kryterium jest bezpieczeństwo - sporo osób, zwłaszcza tych, które mają dzieci, stawia je w pierwszej trójce najważniejszych cech nowego miejsca zamieszkania. Warto jednak pamiętać, że jest to rzecz niesłychanie zmienna i na przestrzeni lat możemy się mocno zdziwić, co stało się z naszym starannie wyselekcjonowanym pod tym kątem osiedlem.

 

Natomiast to, co na pewno warto wziąć pod uwagę, to lokalizacja. Codzienne dojazdy do pracy i szkoły potrafią być katorgą, warto więc zrobić wszystko, by jak najbardziej ograniczyć ilość kilometrów, które będziemy pokonywać każdego dnia. W końcu jest wiele rzeczy, które są dalece bardziej przyjemne, niż stanie w korkach. Zobaczmy, jak wygląda sposób skomunikowania linii autobusowych i tramwajowych w pobliżu upatrzonego przez nas miejsca, a także co mamy tuż w okolicy - czy po świeże bułeczki będziemy musieli jechać kilka kilometrów, czy są tuż za rogiem? Dla fanek (rzadziej fanów) zakupów w galeriach handlowych i plotek z psiapsiółami na kawie, na pewno nie bez znaczenia jest odległość od centrów handlowych i kulturalnych.

 

To tylko kilka rzeczy, które należy wziąć pod uwagę - każdy ma własne kryteria, kóre mają dla niego spore znaczenie. Istotne jest, żebyśmy w trakcie planowania przeprowadzki, skupili się na tym, czego naprawdę potrzebujemy. A naszym Czytelnikom życzymy samych trafnych wyborów!;)

 

Firma

WEKTOR funkcjonuje na rynku usług przeprowadzkowych od 1997 roku. Naszą misją jest realizować potrzeby klienta i poszeszać ofertę na rynku transportowym. Do profilu naszej działalności należą: przeprowadzki w Szczecinie, transport ciężarowy krajowy i miedzynarodowy (np. do Niemiec, etc.).

Kontakt

Przeprowadzki Szczecin - Transport Szczecin
tel. kom:+48 601 74 39 52